Hutnik Kraków | Stowarzyszenie Nowy Hutnik 2010 - oficjalna strona
nippongo íslenska suomi < a href="http://www.nh2010.pl/manifest,hu.html">magyar italiano français russkij slovenský espana deutsch english polski

Znikający widzowie na Suchych Stawach

Czwartek, 22 sierpnia 2019
Na przełomie lat 60-tych i 70-tych na Suche Stawy ściągały tłumy kibiców. Wiosną 1969 roku walczący o utrzymanie w II lidze Hutnik przegrał istotny domowy mecz z poznańska Olimpią (1-2). W poniedziałkowej prasie kibice, oprócz relacji z przebiegu spotkania, mogli też zapoznać się z ilością widzów. Krakowskie „Tempo” podało "widzów ok. 4000", katowicki „Sport” stwierdził: "Widzów 10 tysięcy".
Nie był to odosobniony przypadek. Niemal w każdym meczu w tamtych (a także późniejszych) latach rozbieżności w podawaniu widowni sięgały kilku tysięcy osób. Co ciekawe zawsze „pustki” były w „Tempie”, a „tłumy” w „Sporcie”. Kolejny przykład: kwietniowy mecz na szczycie II ligi w sezonie 1970/71 rozegrany pomiędzy Hutnikiem a Odrą Opole (2-0). Koncert gry podopieczych trenera Giergiela wg "Tempa" obserwowało 12000, "Sport" zaś podał 20000.
Dlaczego o tym piszemy? Na pewno z nutą melancholii wspominamy czasy, gdy poniedziałkowe popołudnia spędzało się chłonąc "od deski do deski" świetną prasę sportową, ale jest też inny powód...

W dzisiejszych czasach liczba widzów odwiedzających domowe mecze Hutnika znacznie odbiega od ówczesnej, nad czym ubolewamy. Dziennikarze mają natomiast zdecydowanie łatwiej. Liczenie "głów" zajmuje z pewnością mniej czasu, a wydawałoby się sprawę powinna rozwiązać pomoc w postaci oficjalnej liczby podawanej przez klub w pomeczowej relacji na stronie nh2010.pl. Niestety tak nie jest. Obserwujemy zatem kolejny rozdźwięk...
Niniejszym, obecnych na spotkaniu przedstawicieli "Dziennika Polskiego", uprzejmie informujemy, że na podstawie sprzedanej ilości biletów, karnetów, a także wejść darmowych ostatni domowy mecz Hutnika z Wisłą Sandomierz zgromadził widownię liczącą równo 600 osób, a nie jak możemy się dowiedzieć z Państwa internetowego i drukowanego przekazu 300 osób.
Pana dziennikarza z czwartkowego "Głosu Nowej Huty", który również podał liczbę widzów 300, czy czytelników portalu 90minut, który napisał 500 osób, również wyprowadzamy z błędu
Dziękujemy, że odwiedzacie Państwo nasze mecze i o nich piszecie. To dla nas bardzo ważne. Prosimy jednak o rzetelność w tej istotnej dla nas (i np. dla naszych sponsorów) kwestii. W razie pytań o frekwencję na meczach zawsze służymy pomocą. 

B. Sowa